Przez ostatnie dni Antonella towarzyszyła non stop swojemu kuzynowi we Wrocławiu. Kiedy niestety chłopak odszedł dziewczyna płakała przez cały czas. Nie wychodziła z pokoju , nic nie jadła i z nikim nie rozmawiała. Zapomniała nawet o kłótni z Danielem. Nic ją nie obchodziło. Jej mama rozumiała ją w zupełności. [..] Dwa dni później do domu państwa Ruzco przyszedł zaniepokojony Daniel chciał dowiedzieć się coś na temat Antonelli i jej kuzyna. Pani Felicja zaprosiła go do kuchni i opowiedziała o tym co zdarzyło się we Wrocławiu i co dzieje się teraz z Antonellą. Nagle oboje usłyszeli skrzyp podłogi. Zza schodów wyłoniła się dziewczyna z poczochranymi włosami i rozmazanym tuszem. To Antonella. Po raz pierwszy od kilku dni wyszła ze swojego pokoju. Stała i smutno wpatrywała się w Daniela i jej matkę. Na twarzy pani Felicji pojawił się niepewny uśmiech. Pani Ruzco chciała coś powiedzieć,ale Antonella jej przerwała :
-Wiesz Daniel ... powiedz mi jak mogłeś pomyśleć,że mogłam Cię zranić. Powiedz mi tylko to . Błagam przecież mówiłeś,że mnie kochasz,a przecież zakochane osoby są wobec siebie szczere,lojalne,szanują siebie nawzajem i co najważniejsze kochają się . Czy to wszystko co mi mówiłeś to była nieprawda ? Hmm? Że kochasz,że tęsknisz,że nie umiesz beze mnie żyć!? To teraz pomyśl jakbyś cierpiał! Jakbyś cierpiał kiedy najbliższa Ci osoba umierała w Twoich ramionach! Słyszysz!! No powiedz coś !!!! Ja byłam przy osobie, na której mi zależy kiedy mnie potrzebowała!
A gdzie byłeś ty ?! Kiedy ja rozpaczałam!?? No gdzie?! Byłeś z Klaudią ! Serce mi się rozdarło z jednej strony zdradza mnie chłopak,a z drugiej mój kuzyn umiera! Nagle Antonella wybuchła płaczem ,podwinęła rękawy swojej bluzy i krzyknęła:
-Widzicie ????!!!! Widzicie?????!!!!! Teraz dopiero widzicie jak cierpię!!!!!!
Po czym wybiegła do swojego pokoju i zakluczyła drzwi.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz