Rok później ...... Daniel i Antonella są nadal szczęśliwą i zakochaną w sobie parą . Od tamtych wydarzeń na szczęście nic podobnego im się już nie przytrafiło. Co dwa tygodnie jeżdżą na cmentarz do Wrocławia na grób Andre. Dziewczyna pogodziła się z jego odejściem . Wspiera cały czas ją w tym Daniel i jej rodzice . Antonella ma w planach zrobienie sobie tatuażu,a konkretnie 4 wybranych imion : Daniel , Andre , Felicja i Pedro . Te cztery imiona wiele znaczą i będą znaczyć dla dziewczyny. Natomiast Daniel zbiera pieniądze na pierścionek , który chce w przyszłości wręczyć tylko i wyłącznie Antonelli. Historia kończy się szczęśliwe chociaż mogłaby potoczyć się zupełnie inaczej i niekoniecznie dobrze gdyby nie wsparcie dziewczyny przez rodzinę i bliskich .
* Nie martwcie się . Historia się kończy,ale będą następne. Niekoniecznie o Antonelli i Danielu. Ich historia już się skończyła i to nawet nie najgorzej ;) Niedługo zacznie się następna..*
czwartek, 27 sierpnia 2015
poniedziałek, 24 sierpnia 2015
Obietnica.
Daniel natychmiast pobiegł za dziewczyną i zaczął dobijać się do jej drzwi.Dziewczyna przerwała swój cichy płacz i powiedziała:
-Andre.......Andre mój kuzyn powiedział mi przed śmiercią bardzo ważną rzecz. Powiedział mi,że po jego śmierci mam być silna,ale nie dla innych tylko dla siebie.Powiedział,że wkrótce się spotkamy,ale na razie mam żyć pełnią życia i nie szlochać po nim ....,ale ja nie potrafię...
-Wiem,że jest Ci ciężko Anti...proszę wybacz mi, obiecuję,że nigdy Cię nie zranię..-po tych słowach Daniel zadzwonił do Klaudii wszystko jej wytłumaczył i z nią zerwał w przyjaźni.
-Wybaczam Ci tylko dlatego,że Twój przyjaciel Krystian dużo mi wyjaśnił i tylko dzięki niemu jeszcze żyję,bo miałam myśli samobójcze...to prawda. Chciałam dołączyć do Andre,ale nie zrobiłam tego,bo wiem,że zraniłabym tym więcej osób i te osoby cierpiałyby tak samo,a może jeszcze gorzej ode mnie . Wejdź drzwi są otwarte...
Po tych słowach chłopak wszedł do pokoju Antonelli podszedł do niej , mocno ją objął i szepnął jej do ucha : ,,Już nigdy Cię nie skrzywdzę...."
-Andre.......Andre mój kuzyn powiedział mi przed śmiercią bardzo ważną rzecz. Powiedział mi,że po jego śmierci mam być silna,ale nie dla innych tylko dla siebie.Powiedział,że wkrótce się spotkamy,ale na razie mam żyć pełnią życia i nie szlochać po nim ....,ale ja nie potrafię...
-Wiem,że jest Ci ciężko Anti...proszę wybacz mi, obiecuję,że nigdy Cię nie zranię..-po tych słowach Daniel zadzwonił do Klaudii wszystko jej wytłumaczył i z nią zerwał w przyjaźni.
-Wybaczam Ci tylko dlatego,że Twój przyjaciel Krystian dużo mi wyjaśnił i tylko dzięki niemu jeszcze żyję,bo miałam myśli samobójcze...to prawda. Chciałam dołączyć do Andre,ale nie zrobiłam tego,bo wiem,że zraniłabym tym więcej osób i te osoby cierpiałyby tak samo,a może jeszcze gorzej ode mnie . Wejdź drzwi są otwarte...
Po tych słowach chłopak wszedł do pokoju Antonelli podszedł do niej , mocno ją objął i szepnął jej do ucha : ,,Już nigdy Cię nie skrzywdzę...."
niedziela, 23 sierpnia 2015
Blizny.
Przez ostatnie dni Antonella towarzyszyła non stop swojemu kuzynowi we Wrocławiu. Kiedy niestety chłopak odszedł dziewczyna płakała przez cały czas. Nie wychodziła z pokoju , nic nie jadła i z nikim nie rozmawiała. Zapomniała nawet o kłótni z Danielem. Nic ją nie obchodziło. Jej mama rozumiała ją w zupełności. [..] Dwa dni później do domu państwa Ruzco przyszedł zaniepokojony Daniel chciał dowiedzieć się coś na temat Antonelli i jej kuzyna. Pani Felicja zaprosiła go do kuchni i opowiedziała o tym co zdarzyło się we Wrocławiu i co dzieje się teraz z Antonellą. Nagle oboje usłyszeli skrzyp podłogi. Zza schodów wyłoniła się dziewczyna z poczochranymi włosami i rozmazanym tuszem. To Antonella. Po raz pierwszy od kilku dni wyszła ze swojego pokoju. Stała i smutno wpatrywała się w Daniela i jej matkę. Na twarzy pani Felicji pojawił się niepewny uśmiech. Pani Ruzco chciała coś powiedzieć,ale Antonella jej przerwała :
-Wiesz Daniel ... powiedz mi jak mogłeś pomyśleć,że mogłam Cię zranić. Powiedz mi tylko to . Błagam przecież mówiłeś,że mnie kochasz,a przecież zakochane osoby są wobec siebie szczere,lojalne,szanują siebie nawzajem i co najważniejsze kochają się . Czy to wszystko co mi mówiłeś to była nieprawda ? Hmm? Że kochasz,że tęsknisz,że nie umiesz beze mnie żyć!? To teraz pomyśl jakbyś cierpiał! Jakbyś cierpiał kiedy najbliższa Ci osoba umierała w Twoich ramionach! Słyszysz!! No powiedz coś !!!! Ja byłam przy osobie, na której mi zależy kiedy mnie potrzebowała!
A gdzie byłeś ty ?! Kiedy ja rozpaczałam!?? No gdzie?! Byłeś z Klaudią ! Serce mi się rozdarło z jednej strony zdradza mnie chłopak,a z drugiej mój kuzyn umiera! Nagle Antonella wybuchła płaczem ,podwinęła rękawy swojej bluzy i krzyknęła:
-Widzicie ????!!!! Widzicie?????!!!!! Teraz dopiero widzicie jak cierpię!!!!!!
Po czym wybiegła do swojego pokoju i zakluczyła drzwi.
-Wiesz Daniel ... powiedz mi jak mogłeś pomyśleć,że mogłam Cię zranić. Powiedz mi tylko to . Błagam przecież mówiłeś,że mnie kochasz,a przecież zakochane osoby są wobec siebie szczere,lojalne,szanują siebie nawzajem i co najważniejsze kochają się . Czy to wszystko co mi mówiłeś to była nieprawda ? Hmm? Że kochasz,że tęsknisz,że nie umiesz beze mnie żyć!? To teraz pomyśl jakbyś cierpiał! Jakbyś cierpiał kiedy najbliższa Ci osoba umierała w Twoich ramionach! Słyszysz!! No powiedz coś !!!! Ja byłam przy osobie, na której mi zależy kiedy mnie potrzebowała!
A gdzie byłeś ty ?! Kiedy ja rozpaczałam!?? No gdzie?! Byłeś z Klaudią ! Serce mi się rozdarło z jednej strony zdradza mnie chłopak,a z drugiej mój kuzyn umiera! Nagle Antonella wybuchła płaczem ,podwinęła rękawy swojej bluzy i krzyknęła:
-Widzicie ????!!!! Widzicie?????!!!!! Teraz dopiero widzicie jak cierpię!!!!!!
Po czym wybiegła do swojego pokoju i zakluczyła drzwi.
Szokująca prawda.
Daniel nie rozmawiał z Antonellą od 2 tygodni . Nie dał sobie nic wyjaśnić. Nie miał odwagi zerwać z dziewczyną więc postanowił zrobić jej na złość i umówić się z inną koleżanką z klasy.
[...] Tydzień później Daniel i Klaudia byli już parą. Chłopak naprawdę nie kochał Klaudii po prostu ją lubił,ale w tamtym momencie zrobiłby wszystko,aby pokazać Antonelli,że nie cierpi. Daniel zauważył, że Antonella od tygodnia nie pojawiła się w szkole. Zaniepokoił się tym więc przemógł się i poszedł do jej domu. Otworzyła mu matka dziewczyny. Miała smutne oczy i lekko rozmazany tusz,ale nie płakała. Powiedziała tylko smutno:
-Witaj Danielu. Antonelli nie ma w domu . Pewnie o tym wiesz,że jej kuzyn ma bardzo złośliwego raka i umiera powoli od kilku tygodni. Pojechała towarzyszyć mu w jego ostatnich dniach , godzinach,a może chwilach.Jeszcze tydzień temu czuł się dobrze. Nawet spacerował z Antonellą. Niestety jego choroba bardzo szybko postępuje. W dzieciństwie cały czas razem się bawili i od małego postanowili sobie,że będą przyjaciółmi aż do śmierci. Wymyślili nawet rymowankę i chyba szła ona tak :
,, Na całe życie będziemy razem,
a w chwili śmierci serca nasze nie okażą się zimnym głazem.
Do końca życia przy sobie będziemy,
nawet kiedy do niebios bram dojdziemy."
Pani Ruzco przeprosiła Daniela i powiedziała,żeby kiedy indziej ich odwiedził po czym ze łzami w oczach zamknęła za sobą drzwi.
Daniel wybuchł cichym płaczem , policzki piekły go od łez. Przez całą drogę do domu szlochał musiał udać się do Krystiana jego najlepszego przyjaciela....
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


