Zaczął się weekend , Daniel postanowił wybrać się do Antonelli i porozmawiać z nią o wczorajszym pocałunku. Kiedy dotarł już na miejsce ujrzał dziewczynę w ogrodzie. Patrzył na nią z zaciekawieniem przez 2 minuty póki go nie zauważyła. Uśmiechnęła się i rzekła:
-Hej! Mam nadzieję, że nie jesteś zły .
-Cześć...no no nie jestem. Miło Cię widzieć.-odparł.
-Ciebie również...chodź ze mną pokażę Ci coś.-powiedziała podekscytowana.
-Dobrze.-odparł.
Udając się za dziewczyną za jej dom ujrzał piękny , ogromny ogród z małym stawem , dużym grilem oraz drewnianą , wieloosobową ławą. Usiedli na niej i patrzyli sobie w oczy przez dłuższą chwilę. Można powiedzieć , że nawet nie zauważyli kiedy ich usta się spotkały w pięknym pocałunku...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz